Правда (Лем)

Материал из Викицитатника
Перейти к навигации Перейти к поиску

«Правда» (польск. Prawda) — фантастический рассказ Станислава Лема 1964 года. Вошел в авторский сборник «Загадка» 1996 года.

Цитаты[править]

  •  

Да, огненное существо умирало там, на вершине холма, бессмысленно корчась в траве, в судорожных и напрасных поисках источника энергии, которая вытекала из него, словно кровь из жил.

 

Tak, ogniowy stwór konał tam, na szczycie wzgórza, wijąc się bezsensownie, kreto wśród trawy, w gwałtownym i daremnym poszukiwaniu źródeł energii, która zeń wyciekała, niczym krew z żył.

  •  

Хаос — говорите вы? Водоворот мёртвого огня. Почему же такое просто неисчислимое множество регулярных, хотя и необъяснимых, явлений демонстрирует наблюдаемая астрономами поверхность Солнца? Почему магнитные вихри так поразительно правильны? Почему существуют ритмичные циклы активности звезды, точно так же, как существуют циклы обмена веществ у каждого живого организма? Человек знает суточный и месячный ритмы, кроме того, на протяжении жизни в нём борются противостоящие силы роста и умирания. Солнце имеет одиннадцатилетний цикл, каждые четверть миллиарда лет переживает «депрессию», свой климактерий, вызывающий земные ледниковые периоды. Человек рождается, стареет и умирает, так же как заезда.

 

Chaos, powiadacie? Kipiel martwego żaru? Czemu więc taką nieprzeliczoną wprost mnogość zjawisk regularnych, choć niepojętych, przejawia obserwowana przez astronomów po—wierzchnia słońca? Czemu wiry magnetyczne takie są zadziwiająco prawidłowe? Czemu istnieją cykle rytmiczne aktywności gwiazdy tak samo, jak istnieją cykle przemiany materii każdego żywego ustroju? Człowiek zna rytm dobowy i miesięczny, ponadto na przestrzeni życia walczą w nim przeciwstawne siły wzrostu i zamierania; słońce ma cykl jedenastoletni, co ćwierć miliarda lat przeżywa „depresję”, swój klimakter, który sprowadza ziemskie epoki lodowcowe. Człowiek rodzi się, starzeje i umiera, jak gwiazda.

  •  

Попробуйте один раз просмотреть фильм, снятый во время солнечного затмения, когда выныривают эти огненные черви и разбегаются на сотни тысяч, на миллионы километров от своей колыбели, чтобы в странных и непонятных эволюциях, растягиваясь и извиваясь, образуя всё новые формы, наконец, развеяться и исчезнуть в пространстве или вернуться в раскаленный океан, породивший их. Я не утверждаю, что это пальцы Солнца. С тем же успехом они могли бы быть его паразитами.

 

Spróbujcie raz jeden obejrzeć film nakręcony podczas słonecznego zaćmienia, kiedy to płomienne robactwo wynurza się i na setki tysięcy, na miliony kilometrów oddala się od macierzy, aby w ewolucjach dziwacznych i niepojętych, rozciągając się i kurcząc w coraz nowe formy, rozwiać się wreszcie i sczeznąć w przestrzeni lub wrócić do białożarowego oceanu, który dał im początek. Nie twierdzę, że są one palcami słońca. Równie dobrze mogłyby być jego pasożytami.

  •  

Огненная амёба в миллионную долю секунды превратилась в два следующих поколения.

 

Ogniowa ameba w milionowym ułamku sekundy przekształciła się w dwa pokolenia potomne.

  •  

Иерархия активного существования всеобъемлюща. Кто хочет, может назвать её жизнью. На вершинах её, на высотах энергетического возбуждения существуют огненные организмы. У самого края, вблизи абсолютного нуля, в стране тьмы и последнего остывающего дыхания, жизнь появилась ещё раз как слабый отсвет той, как её бледное догорающее напоминание — это мы. Примите эту точку зрения, научитесь смирению и одновременно надежде, что когда-нибудь Солнце станет Новой и примет нас в милостивые объятия пожара, и тогда, вернувшись в вечный круговорот жизни, став частичкой её величия, мы получим знание более глубокое, чем то, которое может быть уделом обитателей зоны оледенения. Вы не верите мне. Я знал это.

 

Hierarchia aktywnego trwania jest wszechobecna. Kto chce, może ją nazwać życiem. Na szczytach jej, na wysokościach energetycznego wzbudzenia, trwają organizmy ogniste. Przed samym kresem, tuż u absolutnego zera, w krainie ciemności i ostatniego, zastygającego tchu, życie pojawia się raz jeszcze, jako słaby odblask tamtego, jako jego blade, dogorywające przypomnienie — to my. Patrzcie tak, a nauczycie się pokory i zarazem nadziei, bo kiedyś słońce stanie się Nową i obejmie nas miłościwym ramieniem pożaru i tak powracając w wieczny kołowrót życia, stając się cząstkami jego wielkości, zdobędziemy wiedzę głębszą od tej, która może być udziałem mieszkańców strefy lodowacenia. Nie wierzycie mi. Wiedziałem.

Перевод[править]

Д. М. Брускин, 1966