Друг Автоматея

Материал из Викицитатника
Перейти к навигации Перейти к поиску

«Друг Автоматея» (польск. Przyjaciel Automateusza ) — юмористический фантастический рассказ Станислава Лема 1964 года из цикла «Сказки роботов».

Цитаты[править]

  •  

— Как тебе известно, хоть обычно об этом не думают, мир безгранично богат и разнообразен. В нём есть великолепные города, полные суеты и сокровищ, есть королевские дворцы и хижины, чарующие и угрюмые горы, есть шумные дубравы, ласковые озера, знойные пустыни Юга и бескрайние снега Севера. Ты, такой, каким создан, не можешь, однако, видеть и воспринимать одновременно более одного-единственного места из тех, о которых я упомянул, и из миллионов тех, о которых я умолчал. Поэтому без всякого преувеличения можно сказать, что для тех мест, где тебя нет, ты являешься чем-то вроде мертвеца, поскольку ты не наслаждаешься богатством дворцов, не принимаешь участия в танцах южных стран, не восхищаешься радужными переливами льдов Севера. Для тебя они не существуют совершенно так же, как если б тебя вообще не было на свете. Поэтому если ты хорошо вникнешь, углубишься мыслью в то, о чём я говорю, так поймёшь, что, не будучи всюду, то есть во всех этих волшебных местах, ты не существуешь почти нигде. Ибо мест для пребывания, как уже было сказано, миллион миллионов, а ты можешь воспринимать лишь одно из них, неинтересное, неприятное своим однообразием, даже отвратительное, — этот скалистый островок. Итак, между «везде» и «почти нигде» — огромная разница, и это — твой жизненный удел, ибо ты всегда находился одновременно в одном-единственном месте. Зато разница между «почти нигде» и «нигде», по правде говоря, микроскопическая. Математика ощущений доказывает, что ты уже сейчас, собственно, еле живешь, раз почти повсюду отсутствуешь, совсем как покойник!

 

— Jak ci wiadomo, choć na ogуł się o tym nie myśli, świat jest nieskończenie rуżnorodny i bogaty. Znajdują się w nim wspaniałe miasta, pełne gwaru i skarbуw nagromadzonych, krуlewskie pałace, lepianki, urocze i posępne gуry, szumiące gaje, łagodne jeziora, upalne pustynie i bezkresne śniegi pуłnocy. Taki, jaki jesteś, nie możesz jednak doświadczyć naraz więcej, aniżeli jednego, jedynego miejsca spośrуd tych, ktyre wymieniłem, i milionуw, jakie przemilczałem. Można zatem bez żadnej przesady powiedzieć, że dla miejsc, w ktyrych jesteś nieobecny, przedstawiasz jak gdyby umarłego, albowiem nie zaznajesz ani pieszczoty bogactw pałacowych, ani nie uczestniczysz w tańcach krajyw Południa, ani też nie napawasz oka tęczowaniem lodуw Pуłnocy. One nie istnieją dla ciebie w sposyb rywnie doskonały, jak nie istnieją właśnie tylko podczas śmierci. Tym samym, jeśli się dobrze zastanowisz i zgłębisz umysłem to, co ci przedstawiam, pojmiesz, że, nie będąc wszędzie, to jest w tych wszystkich miejscach czarownych, jesteś prawie że nigdzie. Miejsc dla pobytu jest bowiem, jak się rzekło, milion milionуw, a ty możesz zaznać tylko tego jednego, nieciekawego, monotonią swą nawet przykrego, ba — wstrętnego, jakie stanowi ta skalista wysepka. Otуż, między „wszędzie”, a prawie że nigdzie” jest rуżnica ogromna i ta jest twoim normalnym życiowym udziałem, bo zawsze byłeś w jednym, jedynym miejscu naraz. Natomiast między „prawie że nigdzie”, a „nigdzie” zachodzi rуżnica, mуwiąc prawdę, mikroskopijna. Tak zatem matematyka wrażeń dowodzi, że już teraz właściwie ledwo że żyjesz, bo niemal wszędzie jesteś nieobecny, właśnie jak nieboszczyk!

  •  

… познанное всегда лучше непознанного.

 

… znane boyiem lepsze jest zawsze od nieznanego.

  •  

— Странно, каким неразумным созданием является разумное существо, особенно в тупиковой ситуации. <…> Где там — ему нужна надежда; а если её нет и быть не может, оно цепляется за обманчивую видимость и предпочитает погрузиться в пучину безумия,..

 

Dziwna rzecz, doprawdy, jak nierozumnym stworzeniem jest istota rozumna, zwłaszcza przyciśnięta okolicznościami. <…> Gdzież tam, pragnie nadziei, a jeśli jej nie ma i być nie może, czepia się pozorów i woli wejść w głąb szaleństw niż do wody, która…

  •  

— Насколько ложен и неразумен страх смерти — такого состояния, которое заслуживает скорее прославления! Ибо что может сравниться с совершенством небытия? Конечно, предшествующая ему агония сама по себе не является привлекательным явлением, но, с другой стороны, не было ещё никого настолько слабого телом или духом, чтобы не выдержал агонии и не смог умереть целиком, без остатка, до самого-самого конца. Так что она не заслуживает особого внимания, раз это сумеет сделать любой заморыш, осёл или негодяй. Более того, если она каждому по плечу (ты должен согласиться, что это так; по крайней мере я не слышал ни о ком, у кого не хватило бы сил на агонию), то лучше насладиться мыслью о всемилостивом небытии, которое простирается сразу же за её порогом. А поскольку после смерти невозможно мыслить, ибо смерть и мышление взаимно исключают друг друга, то когда же, как не при жизни, следует предусмотрительно и подробно представить себе все преимущества, удобства и удовольствия, какие сулит тебе смерть?! Подумай только, прошу тебя: никакой борьбы, тревог и страхов, никаких страданий души и тела, никаких неприятных историй. И пусть все злые силы объединятся и вступят в заговор против тебя — они тебе не страшны! О, поистине несравненна сладчайшая безопасность умершего! А если ещё добавить, что безопасность эта не является чем-то мимолётным, нестойким, преходящим, что её невозможно ни отменить, ни нарушить, тогда величайшее восхищение…
— А, чтоб ты пропал! — донёсся до него слабый голос Автоматея, и за этой лаконичной фразой последовало короткое, но выразительное ругательство.

 

— Jakże fałszywe i niemądre jest lękanie się śmierci jako stanu, który zasługuje raczej na apologię! Cóż może się równać z doskonałością nieistnienia? Zapewne, prowadząca doń agonia, jako taka, nie stanowi zjawiska atrakcyjnego, ale z drugiej strony nie było jeszcze nikogo tak słabego duchem czy ciałem, kto by jej nie wytrzymał i nie potrafił całkowicie, bez reszty i do samiuteńkiego końca skonać. Więc nie jest ona niczym godnym specjalnego wyróżnienia, jeśli należy do rzeczy, które potrafi byle słabeusz, osioł i huncfot. Co więcej, jeśli każdy może dać jej radę (a przyznasz chyba, że tak jest, ja przynajmniej nie słyszałem o nikim, komu by nie starczyło na nią sił), to lepiej porozkoszować się myślą o wszechłaskawej nicości, która rozpościera się tuż za jej progiem. Ponieważ, skonawszy, niepodobna myśleć, jako że śmierć i myślenie nawzajem się wykluczają, kiedyż, jeśli nie za życia jeszcze, godzi się roztropnie i dokładnie przedstawić sobie te wszystkie przywileje, wygody i przyjemności, jakimi obsypie cię śmierć?! Pomyśl tylko, proszę: żadnych zmagań, trwóg ani lęków, żadnych cierpień ducha ni ciała, żadnych złych przygód, i to w jakiej skali! Choćby się wszystkie złe moce związały i sprzysięgły przeciwko tobie, nie dosięgną cię! O, doprawdy, niezrównane jest słodkie bezpieczeństwo umarłego! A jeśli jeszcze dodać, że nie jest ono niczym przelotnym, nietrwałym, przemijającym, że nic nie może odwołać go ani naruszyć, wówczas niezrównany zachwyt…
— A bodajeś sczezł — doszedł go słaby głos Automateusza, a tym słowom lakonicznym zawtórowało krótkie, lecz dosadne przekleństwo.

Перевод[править]

Л. Васильев, 1965